Kuchnia molekularna – smaczna ekstrawagancja

Nowe technologie nie ominęły również restauracji. Niezwykłe połączenie nauki i gotowania, czyli dziedzin, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego, dało początek kuchni molekularnej.

Choć ta niecodzienne sztuka miała swój początek już pod koniec lat 80. XX wieku, dopiero dziś znajduje coraz więcej amatorów.

Na czym dokładnie polega gotowanie molekularne? Jego podstawą jest przede wszystkim doskonała znajomość chemii i fizyki. Dzięki temu kucharze wiedzą jakie smaki, choć na pozór zupełnie do siebie niepasujące, jak np.

borowik i truskawka, doskonale się ze sobą skomponują. Kuchnia molekularna to nie tylko intensywny smak, ale także – a może przede wszystkim – forma podania.

Owocowy sok w postaci kuleczek przypominających kawior, lizaki z selerów, jajko w postaci płatków i sos w kostce czy maliny glazurowane w cukrze pudrze i zamrożone ciekłym azotem. Chociaż dla niektórych może brzmieć to jako mało apetyczna abstrakcja, w rzeczywistości potrawy te mają o wiele intensywniejszy smak.

Dlaczego kuchnia molekularna dopiero teraz zyskuje fanów? Być może przestała liczyć się dla nas ilość jedzenia podawanego na talerzu, a zaczęliśmy stawiać na jakość i chęć odkrywania nowych, nieznanych połączeń smakowych.